...:::Ja i SzALiKoWa ReWoLuCjA:::... poniedziałek, 31 października 2005 16:51:49
Latać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej :P Taaak... i ja tak latam od tygodni za przeklętym szalikiem i czapką :/ I NIC! Wszystko obleśnie zielone albo tragicznie różowe, bleee! A-ja-chcę-mieć-szary-komplet. Szaaryy! Nie zielony, ludzie! Dlaczego w tych sklepach są jedynie wyposażenia dla tzw. "candy girls" ? Jakaś przypudrowana Barbie na pewno by znalazła coś dla siebie. Ja w teh chwili nie przesadzam- wszystko jest różowe, a o czapkach już nie wspomnę, jakie mają tragiczne wzory. I tak z wielkim trudem wynalazłam swoje kozaczki, niczym igłę w stogu siana. Po wielkich poszukiwaniach i przekopywaniu 100 razy tych samych sklepów, wreszcie przywieźli coś, co W MIARĘ mogłam przełknąć, a na zimę muszę w końcu coś mieć. Już rozważałam łażenie do szkoły na boso. Ehh... normalnie nic nie ma w tych sklepach. NIC! A za płaszczem to już nie wiedziałam gdzie mam chodzić :P Wreszcie mama znalazła na tylnym wieszaku śliczny czarny płaszcz z House'a. Dlatego chcę mieć do niego szary komplet! Bo co- ubiorę się jak czarna madonna w czarny szalik, bez żadnego kontrastu? Lubię czerń, ale "zdrowo" :P Wszystkie szaliki są z gówniastej włóczki. A jak jest fajowy, TO JEST CZARNY! Kurde, dlaczego nie ma szarych?! Wszystko powinno być od wyboru do koloru! Zupełnie jak w latach 70' :P (ojej, mama kupiła pierniczki :P)
No dobra... dziś w mieście z Madzią połaziłyśmy po ciucharniach, ale też bezskutecznie. A więc na do widzenia... UDANEGO HALLOWEEN!! :P:P
komentarze [3] ...:::Ehhh:::... piątek, 21 października 2005 18:21:10
Notencja...
Cóż. W szkole, jak w szkole, różnie bywa. Z matmy to, z bioli tamto, z histy też, lawina kartkówek, a ja jestem ciekawa, co dostanę z chemii... ehh, okropnie mi się nie chce uczyć, ale po co ja to mówię :P Mamuśka napożyczała tyle filmów, że chyba nie nadążę oglądać. Musze szybciutko obejrzeć "Dirty Dancing 2", bo pożyczyłam od Miśki. Przedwczoraj się wkurzyłam, bo film, który miałam NIE DZIAŁAAAŁ! Wkurzona, na złość sobie, obejrzałam film "Amelia", który i tak oglądałam 1000 razy, a w tv po raz 100 obejrzałam "Karola..." W sumie to po raz 100 w ogóle, bo w tv leciał 1 raz, hehe. Nudno trochu. Mamy nową panią od WOS-u, bo pani Krysia zbliża się do porodu :P Za-rą-bi-sta jest ta nowa babka. Dziś nas pytała, co lubimy robić itp. Wpadliśmy na szatański pomysł, że jak przy pytaniu nie będziemy umieli, to płacimy jej 50 GR!!!!
Powiedziała, że się zastanowi :>:> :P No, ciekawe jak będzie, hiehie. A ja mam teraz czytać "Romea i Julię" :P Pamiętam, jak w podstawówce, dziewczyny zrobiły przedstawienie Romka i Julki :P "Romeo, jesteś piękny, jak klapa od srocza" Śmieszne, ale ja tego nie widziałam, bo przygotowywałam w łazience rzeczy potrzebne na następne przedstawienie, hehehe. No, idę się wyluzować przy moim kochanym Maanamie. Baju @ll!!! :*:*:*:*:*:*
Poozdro for: Mysha, Madzia, Misia i Majka :) :*:* Moje dzieffcynki :P
komentarze [4]
...:::Es ist frei!!:::... piątek, 14 października 2005 12:01:06
Znacie niemiecki?:P Tzn. JEST WOLNE!!!!! Tak, tak, tak, dziś nie trzeba iść do szkoły z okazji dn. Edukacji Narodowej:P Z tej okazyjki serdecznie życzonka dla naszych kofanych, drogich nauczycieli, którzy kochają nas gnębić, ale i kochają nas kochać. Najlepszego wszystkim nauczycielom! :P

komentarze [4]
...:::Tekst, który mi pomaga:::... wtorek, 11 października 2005 21:25:47
"Czy warto pytam najpierw siebie
zanim wstanę i kołdrę odrzucę
Nim otworzę okno i na świat popatrzę
Łatwe pytanie lecz trudna odpowiedź
Najprościej żyje się w marzeniach
Na podobieństwo swego świata
Tu bóg istnieje patrzy jak przyjaciel
A zło jest milczkiem w głowie ptaka
Gniazda bezpieczne na wysokiej skale
Dzikie pszczoły ogłupiałe miodem
żądza i zazdrość leżą na dnie stawu
Nietoperz z piskiem ostrzega przed wrogiem
Tu siedzi mama i ze mną rozmawia
jasna piękna i taka szczęśliwa
Daj spokój przecież to wszystko już było
Po to się żyje aby było miło"
Maanam "Mama (najprościej żyje się w marzeniach)"
komentarze [2]
...:::Technika:::... poniedziałek, 3 października 2005 19:38:49
Ajjjj... dziś na technice dalej kończyliśmy nasze modele katamaranów :/ Musiałam przeklętą piłką ciąć ten kawałek drewna, potem przeklętą wiertarką musiałam wiercić w nim otwory, a potem z przeklętą milimetrową linijką musiałam iść z tym kawałkiem drewna do pana, by mi sprawdził czy mam dobrze :/ Granica jednego milimetra była!! Ale i taaak zarobiłam piąteczkę :D:D:D Jutro spyrek z biologii, ehh kompletnie nie chce mi się uczyć, ale dobra...:| Dziś na matmę powrócił nasz pan Maciuś- praktykant :D Zarąbisty facet, nie ma co :D:D Teraz tata do mnie przyszedł i mi każe wyłączyć komputer! Moje maleństwo...! Teraz nie mogę! Piszę notkę, słucham muzy i ściągam z eMule'a. Ehh, życie... No cóż, po szkole miło sobie pogawędziłam z Madzią (jej suczka nadal walczy z hordą wielbicieli do zapłodnienia jej), a potem poszłam do domu, no i włączyłam komputer i moje ukochane Maanam :P Chyba już więcej nie naskrobię, wiem, wiem opuszczam się w pisaniu, ale skończyła mi się wena w pisaniu ciekawych notek, niekoniecznie długich, ale ciekawych, heh. Pozdroo dla Moni, której dziś powierzyłam mojego skarbuńcia:P
komentarze [1]