...:::Brutalnie:::... poniedziałek, 25 lutego 2008 23:35:48
Piszę znów, piszę... i przechodzę od razu do rzeczy, bo mi leży na sercu.
Jutro sprawdzian z chemii, który na pewno zawalę jak zwykle (dlaczego ja nigdy nie napiszę dobrze za pierwszym razem?). Słowo 'poprawka' chyba będzie chodzić za mną jeszcze długo po zakończeniu szkoły. Jutro także powtórka z matmy, będzie pytanko i znów kolejny termin na kolejną pracę klasową... a także dostaniemy jutro albo pojutrze nasze poprawy poprzedniej pracy ;] i dostanę swoją szmatę i sprawdzian niezaliczony. Gdybym trafiła na zadania z pierwszej grupy, to bym miała zaliczony@ Tylko załamać się można. Musze się umówić na korki z panią Dominiką... kolejna praca klasowa= obracanie cyrklem, linijką i ostro wytemperowanym ołówkiem. Nie szkodzi, i tak temat trzeba zrozumieć. Kto wie, jeszcze coś z biologii ma być... Nie za dużo tego? Moja głowa nie ma nieograniczonej pojemności gigabajtów pamięci... Od natłoku niepotrzebnych informacji zaczynam wariować. Moja biedna głowa- obciążenia niewskazane.
Luty się kończy, zbliża się marzec... czekam na Wielkanoc, moje ulubione Święta. Co prawda w tym roku w marcu, chyba za zielono jeszcze nie będzie, ale jakieś liche pąki pewnie już będą... chociaż teraz takie anomalie, że juz krokusy i przebiśniegi zaczynają zakwitać. I znowu malujemy pisanki... Boże, niedawno przecież malowałam... ten czas leci jak zwariowany. Niedawno był kwiecień i na moim parapecie stały śliczne żółte tulipanki w doniczce. Piękny emaliowy błękit za oknem, czyli to, co kocham. Od razu mi lepiej na głowę. No ss poza tym Święta wiążą się z kolejną dawką dni wolnych, także wszystkie odpoczynki od szkoły przyjmuję z błogosławieństwem. Niedługo przyjdzie już zaśpiewać "wakacje... znów będą wakacje... na pewno mam rację, wakacje będą znów" kabaretu OT.TO. Uwielbiam ich, sa genialni. Pozdrawiam Panów ;)
Tak, właśnie ostatnio chodzę i powtarzam "aby do kwietnia". Aby do kwietnia, a potem maj i matury, trochę luźniej w szkole, a potem już czerwiec i z górki, chociaż pewnie nie obędzie się bez stresów na ostatki zaliczań przedmiotów. Ciekawe, czy i w tym roku będę zagrożona z matmy na koniec. Nie chciałabym powtarzać zeszłorocznych ekscesów... Oby :)
Póki co, jeszcze zima z nami i trzeba się dzielnie trzymać.
"Paranoia... so cold..."
Maanam, "Paranoia"
Dodaj komentarz
|
.mylog.pl :: wtorek, 26 lutego 2008 10:23:01 89.161.22.136
|
|
|
Powoli sie wszystko budzi do życia :)
|
|
Madzia.mylog.pl :: poniedziałek, 3 marca 2008 19:27:40 86.63.96.153
|
|
|
Hehe. No ja nie będę zagrożona z matmy na szczęście [chyba xD]. Za to babsko od geografii bym zabiła.. BU! Calą notke poświęciłas szkole wyjątkowo ;P No.. ale pamiętam te tulipany żółte.. i wydaje się jakby to było z jakiś miesiąc temu, nie? ;) Taa.. Świat idzie do przodu, a my stajemy się coraz starsi ;) ^^ hehe. :] za rok to już ciebie czeka matura kochana! Później studia czy coś i praca, a co tam! Ja jak narazie żyję życiem gimnazjalistki, która uwielbia swoja klasę i nie chciałaby wychodzić z naszego kochanego ZS1 ;P ale co tam! Damy radę! Obie ;) Buźka ;***
|